Danie, o którym zajadamy się od wczoraj to wspomnienie mojej babci. To kolejny kulinarny element mojego beztroskiego dzieciństwa. Pamiętam, że babcia czekała aż wszyscy najedzą się do syta by sama mogła wyjeść to co zostało bezpośrednio z gara. Ja co prawda babcią jeszcze nie jestem (i mam nadzieję, jeszcze długo nie będę;)) ale z gara wyjadam i doskonale rozumiem czym się wówczas kierowała Zosia;P
Danie jest szybkie, proste w wykonaniu i naprawdę pyszne.
Można zaliczyć je do tych tanich. Zresztą sami spójrzcie na ilość składników (podaję ilość na 5-6 osób).
200 g drobnej fasoli
200 g kaszy pęczak
1-2 cebule
1-2 łyżki masła
sól
szczypiorek
Kiedy nasza kasza z grochem "kipią" my zajmujemy się cebulą, którą kroimy w kostkę i wrzucamy ją na roztopione na patelni masło (jeśli wolicie aby danie było bardziej tłuste i lubicie mocny posmak smażonej cebuli skrójcie dwie ja ograniczyłam się do jednej). Smażącą się cebulę solidnie solimy. Kiedy cebula się zeszkli, możemy przesypać kaszę z grochem na patelnie i wymieszać. To wszystko:)
Do dekoracji zastosowałam szczypior a w zestawie obowiązkowo powinno pojawić się mleko lub kefir (to ważne dla tego dania:)) Smacznego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz